Tajemnicza saszetka w bananach

Pewnego dnia Romek spieszył się do domu, jednak po drodze musiał jeszcze zrobić zakupy w pobliskiej Biedronce. Na dzień dobry zapakował do koszyka pieczywo, potem jabłka. Mimo zmęczenia i pośpiechu jego uwagę zwróciła pracownica sklepu. Upychała coś w skrzynce z bananami..!
Nasz bohater jest z tych, którzy czytają etykiety i dbają o zdrowe odżywianie, więc natychmiast wykonał zdjęcie tajemniczej saszetki. 
 
 
banany - zdrowe czy niezdrowe
 
 
Zadziwił go nie tylko fakt szybkiego odejścia sprzedawczyni od miejsca "podejrzanych działań", ale również zawartość znaleziska. Na opakowaniu informacje jedynie dla germanistów i romanistów, nie wiedzieć dlaczego…
Romek postanowił zlecić małe śledztwo. Dokąd nas zaprowadzi..?
 
Po w miarę udolnym przetłumaczeniu z niemieckiego dowiadujemy się co następuje:
 

Brzmi podejrzanie, chemicznie i niezdrowo...

Postanowiliśmy o nasze znalezisko zapytać Powiatową Stację Sanitarno - Epidemiologiczną. Wysłaliśmy zdjęcie i pismo następującej treści:
 
„Kieruję swoje zapytanie do Państwa, jak do jednostki nadzorującej. W jednym ze sklepów Biedronka, w skrzynce z bananami znaleźliśmy saszetkę, której zdjęcie znajdziecie Państwo w załączniku. Jesteśmy zainteresowani, czy jest to substancja dozwolona do stosowania w żywności, co ma na celu i czy jest bezpieczna dla dzieci. Prosimy o odpowiedź, za co z góry dziękujemy.”
 
W czasie oczekiwania na odpowiedź przewertowaliśmy internet, podpytaliśmy pracowników różnych sieci handlowych i wróciliśmy do notatek ze studiów…
Pirosiarczyn sodu, czyli E223 to sól nieorganiczna. Jest to biały krystaliczny proszek, dobrze rozpuszczalny w wodzie, wydzielający SO2. Działa hamująco na rozwój pleśni i bakterii, w niewielkim stopniu na drożdże. Ma silne działanie redukujące / utleniające, powodujące wybielanie i hamowanie brązowienia owoców i warzyw (zwłaszcza krojonych). Jest dozwolonym środkiem w Unii Europejskiej, przeznaczonym do utrwalania suszów z owoców i warzyw oraz soków, syropów, przetworów, herbatników, wyrobów cukierniczych, sosów, musztardy, substytutów białkowych mięsa, burgerów, ryb i owoców morza, octu, piwa, wina oraz napojów bezalkoholowych. 
 
Na marginesie warto dodać, że E223 stosowany jest w przemyśle fotograficznym, włókienniczym, papierniczym i celulozowym, budowlanym i metalowym, jako czynnik odwapniający w garbarstwie oraz jako środek bielący, do czyszczenia i bielenia wełny, jako środek antychlorowy i redukujący w wytwórniach barwników i drukarniach. I jak to się ma do jedzenia..?
Pirosiarczyn sodu jest rozkładany w wątrobie do nieszkodliwych siarczanów i wydalany wraz z moczem. Jednak obniża zawartość witamin w produktach na skutek utlenienia. Może być przyczyną ataków astmy oraz wywoływać katar sienny, chroniczną pokrzywkę i atopowe zapalenie skóry.
 
Dwutlenek siarki (SO2) jest tradycyjnie stosowany jako przeciwutleniacz i środek konserwujący w produktach owocowych i warzywnych, owocach suszonych, przekąskach i winie. Jednak SO2 i siarczyny znacząco obniżają przyswajanie witaminy B1, mogą stanowić ryzyko dla alergików i astmatyków. Gaz ten jest przede wszystkim stosowany, by zapobiegać brązowieniu żywności, a zwłaszcza owoców i warzyw, poprzez hamowanie działania enzymu oksydazy polifenolowej (PPO). Ponadto SO2 działa jak silny środek przeciwdrobnoustrojowy i zapobiega psuciu się żywności pod wpływem mikroorganizmów.
Dwutlenek siarki jest chętnie stosowany przez producentów żywności, ale zdecydowanie mniejszym uwielbieniem cieszy się w świecie medycznym. Unia Europejska wprowadziła kilka lat temu obowiązek umieszczania na etykietach win i innych artykułów spożywczych informacji o obecności związków siarki. Dwutlenek siarki ukrywa się tam często pod różnymi sformułowaniami np. oznaczeniem E220 albo opisem „zawiera siarczany (siarczyny)”, „konserwowany siarką” czy „bezwodnik kwasu siarkawego”.

Niewielka ilość tego związku nie jest toksyczna. Przyjmuje się, że jego maksymalne dopuszczalne spożycie wynosi 0,7 mg na kilogram masy ciała. Przedawkowanie konserwowanych owoców suszonych czy bakalii (bo tam znajduje główne zastosowanie) może wywoływać nudności, wymioty i bóle głowy. Związki siarki są szczególnie niebezpieczne dla alergików i astmatyków, ponieważ potrafią wywoływać bardzo silne reakcje uczuleniowe i problemy z oddychaniem. Podobnie jak orzeszki ziemne, orzechy laskowe czy skorupiaki SO2 widnieje na unijnej liście alergenów (!).

Z badań naukowych wynika, że nadmiar dwutlenku siarki w spożywanych produktach może obniżać ciśnienie tętnicze, a także wywoływać zapalenie oskrzeli. Związek ten niszczy również witaminy, które dostarczamy z pożywieniem. Niewątpliwie warto uważnie czytać etykiety, szukać na nich informacji o sposobie konserwowania produktów i oczywiście lepiej unikać wyrobów z dwutlenkiem siarki w składzie. Być może już niedługo w ogóle nie będzie stosowany, gdyż Unia Europejska uruchomiła projekt, którego celem jest opracowanie nowych technik, które zastąpią kontrowersyjny związek. 
 
Już wiemy, że wyśledzona przez Romka saszetka to raczej nic dobrego… 

Pytanie tylko po co potrzebna była bananom? 

Banany są zrywane w stanie niedojrzałym, jako twarde i zielone kiście, aby mogły do nas dotrzeć z Indii, Brazylii, Ekwadoru, Chile czy Kolumbii jeszcze w formie nadającej się do jedzenia. Są to bowiem owoce szybko dojrzewające i szybko psujące się. Przed załadunkiem do transportu zanurza się je w płynach czyszczących, woskujących oraz w środku grzybobójczym. Następnie pakuje się je w pikowaną folię, by mogły przetrwać w trasie nawet półtora miesiąca. Zielone, niedojrzałe banany pokonują tysiące kilometrów na statkach „bananowcach” ułożone w chłodniach. Dojrzewają dopiero w kraju przeznaczenia. Niestety, w większości przypadków nie jest to proces naturalny. W dojrzewalniach bananów, zaprojektowanych specjalnie do tego celu, używa się specjalnego środka chemicznego – etylenu. 

Etylen jest w naturze jedynym gazowym hormonem roślinnym. Odgrywa bardzo ważną rolę między innymi w procesie dojrzewania owoców, podczas którego zachodzą liczne zmiany fizjologiczne, które są przez etylen stymulowane. Jest to np. przemiana barw w miarę rozkładu chlorofilu i wytwarzania innych barwników. Słodki smak owoce uzyskują dzięki przekształceniom skrobi i kwasów w nich zawartych w cukry. W przypadku bananów ma to kluczowe znaczenie dla ich smaku, gdyż stosunek skrobi do cukrów w owocach niedojrzałych wynosi 20 do 1, natomiast w dojrzałych 1 do 20 (!).  Istotną zmianą jest też to, że tkanka owocu staje się bardziej miękka, co następuje dzięki częściowemu rozkładowi ścian komórkowych. Pod wpływem etylenu syntetyzowane są też substancje zapachowe charakterystyczne dla danego owocu. Dzięki tym właściwościom etylen znalazł zastosowanie w stymulowaniu równoczesnego dojrzewania bananów. Przed dostarczeniem ich do sklepów poddaje się je w komorach dojrzewalniczych kontrolowanemu działaniu etylenu, by równomiernie dojrzały. Proces dojrzewania trwa od 4 do 6 dni w specjalnie obniżonej temperaturze (16 – 18 st. C) i odpowiedniej wilgotności kontrolowanej komputerowo, by imitować subtropikalny klimat. 
 
Hmm… Może nasza siarkowa saszetka miała zapobiec z kolei nadmiernemu brązowieniu bananów w Biedronce? A może znalazła się tam przez przypadek..? Dalsze kroki śledztwa zaprowadziły nas do… Chile. To tam znajduje się firma wytwarzająca nasze tajemnicze znalezisko !
 
zobacz pdf z ulotką 
 
Uvas Quality Grape Guards zajmuje się produkcją saszetek z pirosiarczynem sodu, który ma zastosowanie w zapobieganiu rozprzestrzeniania się Botrytis cinerea, czyli szarej pleśni na owocach winogron transportowanych na statkach. Firma zapewnia, że to jedyna metoda walki z falą szarej pleśni, która niszczy owoce całego świata. Aby temu zapobiec uwalniający się w fazie szybkiej dwutlenek siarki w krótkim okresie czasu eliminuje zarodniki Botrytis na powierzchni owocu. Funkcją wolnej fazy uwalniania SO2 jest unikanie rozprzestrzeniania się choroby w trakcie procesu magazynowania i transportu winogron.
 
I już, zagadka rozwiązana  Świata nie zmienimy, wszystkiego mieć nie możemy, ale bądźmy czujni, jak Romek, by nie narażać siebie i dzieci. Jakie wnioski? Banany i winogrona wart jeść, bo mają mnóstwo wartości odżywczych, ale solidnie umyte!!!
Chociaż to możemy zrobić...

Banany są bogatym źródłem żelaza, potasu, magnezu i fosforu, witaminy B6 i witaminy A, ponadto są smaczne, zawierają dużo błonnika i stymulują rozwój prozdrowotnych bakterii w jelitach, są lekkostrawne i poprawiające nastrój.
Winogrona zawierają witaminy C i A, witaminy z grupy B, potas, fosfor, wapń, magnez, cynk, miedź i żelazo. Ponadto należą do nielicznych owoców zawierających jod, który jest niezbędny dla funkcjonowania tarczycy. Są także zasadotwórcze, co pomaga w pozbyciu się nagromadzonych w organizmie kwasów.
 
Smacznego! 
 

Opinie

4/5
Anonim 3 rok temu
Odechciało mi się jeść bananów...
 

Twoja opinia jest dla nas bardzo cenna

A jakie jest Twoje zdanie ? Czy produkt był smaczny ? Czy kupisz go znowu ? Czy według Ciebie jest zdrowy ?